BLOG ZAMKNIĘTY
PS. W związku z ostatnimi dniami poświęcę swoją ostatnią notkę temu - ACTA - GIŃ
PS. W związku z ostatnimi dniami poświęcę swoją ostatnią notkę temu - ACTA - GIŃ
Tagi:
ŻEGNAJCIE
23.01.2012 o godz. 20:26
komentuj (2)
Czemu poszedłeś ode mnie? Czemu milczysz? Aż taki jesteś dumny? A ja nie, ja potrafię żebrać o słowa. O co jeszcze? Słowa są tak ważne. Więc gdzie, czasem trzeba znać adres, a ja właśnie zapomniałam Twój, a może nie wiedziałam nigdy. Tak po prostu, jak butelkę do morza. Dopływa do Ciebie. A teraz ty już mnie więcej nie chcesz. A słowa są takie ważne, tylko słowa...
— Halina Poświatowska
Tagi:
...
Trochę opuściłam się w pisaniu.. Brak czasu, praca, praca, praca.. No i szkoła. Pierwszy dzień a już wzięli nas na przycinanie krzewów, mam projekt taki maturalny do zrobienia .. Cóż.. W tym roku zaciskam zęby i biorę się do nauki. Muszę dostać się na polibudę, na architekturę albo ochronę środowiska. Ale postaram się pisać coś tutaj czasami. Nie wiem, może ktoś to czyta.
Ale dzisiaj sobie daruję. Jestem kosmicznie zmęczona.
I mam wspaniały nastrój:))
Ale dzisiaj sobie daruję. Jestem kosmicznie zmęczona.
I mam wspaniały nastrój:))
Tagi:
...
Beznadziejnie. Padł mi komputer przez wirus na facebooku. Więc jeszcze długo mnie tutaj nie będzie.
Tagi:
...
Czwórka w skrócie
Tragiczny romantyk, ma bardzo wrażliwe odczucia i emocje, jest wrażliwy, czuły, spostrzegawczy.
Jak postępować ze mną
-praw mi dużo komplementów. Wiele dla mnie znaczą
-wspieraj mnie jako przyjaciel i partner. Pomóż mi kochać i doceniać siebie
-szanuj mnie za mój wyjątkowy dar widzenia i moją intuicję
-mimo, że nie zawsze lubię gdy się mnie pociesza gdy mam melancholijny nastrój, to jednak ktoś mógłby mnie trochę rozweselić
-nie mów mi, że jestem przewrażliwiona lub zbyt przeczulona!
Co lubię w byciu czwórką
-umiejętność znajdywania sensu życia i doświadczania emocji na głębokim poziomie
-umiejętność nawiązania ciepłych i głębokich relacji z innymi
-moja kreatywność, intuicja i poczucie humoru
-bycie wyjątkową i bycie spostrzeganym jako wyjątkowa
-łatwość odczuwania nastrojów innych ludzi
Co jest trudne w byciu czwórką
-doświadczanie mrocznych nastrojów, odczucia pustki i tęsknoty
-odczuwania wstrętu do siebie i poczucia wstydu, wierzenia, że nie zasługuję na miłość
-odczuwania winy gdy zawiodę innych
-odczuwanie zranienia lub bycia zaatakowanym gdy ktoś mnie nie zrozumie
-poczucia bycia porzuconą
-odczucia tęsknoty za tym czego nie mam
Czwórka ze skrzydłem pięć: 4w5 - "Włóczęga"
Skrzydło 5, daje czwórce introwertyczne zachowanie, odsuwanie się od innych, złożoną osobowość. Ta czwórka może być intelektualistką ale posiada wyjątkową głębię uczuć. Jest otwarta na duchowe i estetycznie doznania. Znajduje wiele znaczeń dla prawie wszystkich zdarzeń. Może posiadać silną potrzebę i umiejętność aby realizować się artystycznie. Samotnik, wygląda tajemniczo i jest trudna do "rozszyfrowania". Do świata zewnętrznego podchodzi z rezerwą, ale wewnętrznie bardzo go przeżywa. Gdy się w końcu otwiera, to bardzo gwałtownie i całkowicie, bez żadnych oporów.
W stresie, 4w5 bardzo łatwo popada w alienację i depresję. Wiele czwórek z tym skrzydłem ma odczucie zupełnej inności, jakby pochodziły z innej planety. Narzeka na swój obecny los, wspomina i przeżywa wiele razy zdarzenia z przeszłości. Dość często ma posępne oblicze, odsuwa się od innych z uczuciem zawiedzenia lub poczuciem wstydu. Żyje we własnym świecie bólu i straty. Może mieć bardzo chorą duszę, wyobrażać sobie i interesować się własną śmiercią.
Słynne czwórki ze skrzydłem pięć: Vincent van Gogh, Kurt Cobain, Edgar Allan Poe, Johnny Depp, Bob Dylan, Ingmar Bergman.
Zrób test http://www.enneagram.pl/www/test/index.php
Tragiczny romantyk, ma bardzo wrażliwe odczucia i emocje, jest wrażliwy, czuły, spostrzegawczy.
Jak postępować ze mną
-praw mi dużo komplementów. Wiele dla mnie znaczą
-wspieraj mnie jako przyjaciel i partner. Pomóż mi kochać i doceniać siebie
-szanuj mnie za mój wyjątkowy dar widzenia i moją intuicję
-mimo, że nie zawsze lubię gdy się mnie pociesza gdy mam melancholijny nastrój, to jednak ktoś mógłby mnie trochę rozweselić
-nie mów mi, że jestem przewrażliwiona lub zbyt przeczulona!
Co lubię w byciu czwórką
-umiejętność znajdywania sensu życia i doświadczania emocji na głębokim poziomie
-umiejętność nawiązania ciepłych i głębokich relacji z innymi
-moja kreatywność, intuicja i poczucie humoru
-bycie wyjątkową i bycie spostrzeganym jako wyjątkowa
-łatwość odczuwania nastrojów innych ludzi
Co jest trudne w byciu czwórką
-doświadczanie mrocznych nastrojów, odczucia pustki i tęsknoty
-odczuwania wstrętu do siebie i poczucia wstydu, wierzenia, że nie zasługuję na miłość
-odczuwania winy gdy zawiodę innych
-odczuwanie zranienia lub bycia zaatakowanym gdy ktoś mnie nie zrozumie
-poczucia bycia porzuconą
-odczucia tęsknoty za tym czego nie mam
Czwórka ze skrzydłem pięć: 4w5 - "Włóczęga"
Skrzydło 5, daje czwórce introwertyczne zachowanie, odsuwanie się od innych, złożoną osobowość. Ta czwórka może być intelektualistką ale posiada wyjątkową głębię uczuć. Jest otwarta na duchowe i estetycznie doznania. Znajduje wiele znaczeń dla prawie wszystkich zdarzeń. Może posiadać silną potrzebę i umiejętność aby realizować się artystycznie. Samotnik, wygląda tajemniczo i jest trudna do "rozszyfrowania". Do świata zewnętrznego podchodzi z rezerwą, ale wewnętrznie bardzo go przeżywa. Gdy się w końcu otwiera, to bardzo gwałtownie i całkowicie, bez żadnych oporów.
W stresie, 4w5 bardzo łatwo popada w alienację i depresję. Wiele czwórek z tym skrzydłem ma odczucie zupełnej inności, jakby pochodziły z innej planety. Narzeka na swój obecny los, wspomina i przeżywa wiele razy zdarzenia z przeszłości. Dość często ma posępne oblicze, odsuwa się od innych z uczuciem zawiedzenia lub poczuciem wstydu. Żyje we własnym świecie bólu i straty. Może mieć bardzo chorą duszę, wyobrażać sobie i interesować się własną śmiercią.
Słynne czwórki ze skrzydłem pięć: Vincent van Gogh, Kurt Cobain, Edgar Allan Poe, Johnny Depp, Bob Dylan, Ingmar Bergman.
Zrób test http://www.enneagram.pl/www/test/index.php
Tagi:
...
"...Wolę być nieszczęśliwy, niż pozostawać w stanie tej fałszywej, kłamliwej szczęśliwości, w jakiej tu się żyje..."
"...Wolę pozostać sobą (...) Sobą, choćby nieprzyjemnym. A nie kimś, choćby nawet wesołym..."
"...Człowiek może się uśmiechać, a być łajdakiem. Bezlitosnym, zdradliwym, wszetecznym, zepsutym łajdakiem..."
Aldous Huxley - "Nowy wspaniały świat" (1932)
Ostatnio nie chce mi się pisać. Po prostu.
Czas leci a ja nie mogę go zatrzymać. Już półmetek "wakacji" jeśli można to tak nazwać.
Ostatnio tracę kontakt ze znajomymi. Ciekawe, czyja to tym razem wina.
Tegoroczne wakacje zaliczam do totalnie nieudanych. Chociaż jeszcze się nie skończyły.
Słucham sobie Nirvany, i jak widać powyżej - pierdolę głupoty już. Taki stan należy potraktować winem, którego nie mam.
"...Wolę pozostać sobą (...) Sobą, choćby nieprzyjemnym. A nie kimś, choćby nawet wesołym..."
"...Człowiek może się uśmiechać, a być łajdakiem. Bezlitosnym, zdradliwym, wszetecznym, zepsutym łajdakiem..."
Aldous Huxley - "Nowy wspaniały świat" (1932)
Ostatnio nie chce mi się pisać. Po prostu.
Czas leci a ja nie mogę go zatrzymać. Już półmetek "wakacji" jeśli można to tak nazwać.
Ostatnio tracę kontakt ze znajomymi. Ciekawe, czyja to tym razem wina.
Tegoroczne wakacje zaliczam do totalnie nieudanych. Chociaż jeszcze się nie skończyły.
Słucham sobie Nirvany, i jak widać powyżej - pierdolę głupoty już. Taki stan należy potraktować winem, którego nie mam.
Tagi:
...
02.08.2011 o godz. 21:19
Jeszcze o 13 nie byłam zdenerwowana. Kilka minut po zadzwoniła szefowa ze sklepu, pytając co oznaczają paragony z dopiskiem - oddane.
W skrócie - przyszła do mnie dziewczynka, kupiła kolczyki za 8zł, ale jej mama kazała je zwrócić "bo są za bardzo ozdobne". Paragon miała więc nie widziałam problemu. Kolczyki oddała do sklepu, a pieniądze jej zwróciłam. Dzisiaj oburzony głos szefowej dochodzący z mojego telefonu oznajmia mi że tak nie można i teraz będzie musiała podatek płacić. Kurwa, a w sklepie wisi informacja - reklamacja tylko za okazaniem paragonu.
Trzeba mi było po prostu zrobić co trzeba i nie zostawiać tego świstka. Tylko mi ciśnienie podbiło i zniszczyło dobry nastrój.
W skrócie - przyszła do mnie dziewczynka, kupiła kolczyki za 8zł, ale jej mama kazała je zwrócić "bo są za bardzo ozdobne". Paragon miała więc nie widziałam problemu. Kolczyki oddała do sklepu, a pieniądze jej zwróciłam. Dzisiaj oburzony głos szefowej dochodzący z mojego telefonu oznajmia mi że tak nie można i teraz będzie musiała podatek płacić. Kurwa, a w sklepie wisi informacja - reklamacja tylko za okazaniem paragonu.
Trzeba mi było po prostu zrobić co trzeba i nie zostawiać tego świstka. Tylko mi ciśnienie podbiło i zniszczyło dobry nastrój.
Tagi:
...
Skoro nie można się cofnąć, trzeba znaleźć najlepszy sposób, by pójść naprzód. Coelho
Muszę zacząć od nowa. Skończyć z przeszłością. Poszukuję kogoś, kto mi w tym pomoże...
Chyba znalazłam.
Muszę się położyć, serce mnie niemiłosiernie boli. Nawet ono mnie nie znosi. Dobranoc.
Muszę zacząć od nowa. Skończyć z przeszłością. Poszukuję kogoś, kto mi w tym pomoże...
Chyba znalazłam.
Muszę się położyć, serce mnie niemiłosiernie boli. Nawet ono mnie nie znosi. Dobranoc.
Tagi:
...
10.07.2011 o godz. 22:18
Wracam do pisania. Powód jest jeden - nie mam z kim już nawet porozmawiać, a leżenie i patrzenie się w sufit cały dzień nie jest dobrym zajęciem. Odkąd nie jestem z Kamilem, świat na prawdę się zmienił. Świat? A może to ja się zmieniłam? Nie potrafię tego ocenić. Moje postrzeganie rzeczywistości drastycznie się zmieniło. Nie czuję wpływu czasu, nie zauważam zmian w przyrodzie.. Szkoda, że człowiek może podróżować w czasie tylko w jedną stronę. Chciałabym cofnąć się o rok. Wtedy przejmowałam się tym, że nie mogę wyjechać do pracy.
Dzisiaj mam takiego doła psychicznego jak nigdy dotąd. Kiedyś walczyłam o miłość rodziców, przestałam jak poczułam, że jestem kochana. To wspaniałe uczucie. Poczucie bezpieczeństwa, bliskiej osoby... I nagle to wszystko straciłam. Za dużo mu siebie dałam. I on siebie też..
Czuję się wyłączona ze świata żywych, nie wiem, co się dzieje. Ech, zbyt wiele jest do opisania, a mi to tak ciężko idzie..
Nie potrafię się pogodzić z losem. Pamiętam, jak na początku bałam się przyjąć jego miłość, ale gdy otworzyłam się na jego dar, rozkwitłam. W najpiękniejszym momencie naszego związku stwierdził, że nie może być ze mną. Dokładnie nie pamiętam o co chodziło, ale chyba o to, że się nie nadaje do związku (on). I nie będzie ani ze mną ani z inną dziewczyną. To oczywiście totalna bzdura, ale nie potrafię opisać tego, jak bardzo boleśnie poczułam się przez niego odtrącona. Nie wierzyłam mu...
...Boję się przyszłości. Już nawet nie mam nadziei, że coś, że ktoś zmieni moje życie tak pozytywnie, jak to zrobił Kamil.
Ktoś inny... Nie potrafię ufać ludziom. Żebym z kimś była, muszę go dobrze i długo znać. Zawsze stosuję taką taktykę do wszystkich ludzi. Kamil był idealny. Znałam go dość długo i dobrze.
Boże... Jak ja tęsknię za jego zapachem, ciepłem, dotykiem... Za jego zielonymi oczami. Tyle wspomnień. Pamiętam nawet numer autobusu mpk którym ostatni raz razem jechaliśmy - 692, linia nr.4
Już nie mam sił, nie...
Mimo wszystko mam nadzieję, taką małą, cichą.. że do mnie wróci.
Cóż jedną matką jaką znasz jest nadzieja... Głupią matkę masz.
Kocham Cie.
Dzisiaj mam takiego doła psychicznego jak nigdy dotąd. Kiedyś walczyłam o miłość rodziców, przestałam jak poczułam, że jestem kochana. To wspaniałe uczucie. Poczucie bezpieczeństwa, bliskiej osoby... I nagle to wszystko straciłam. Za dużo mu siebie dałam. I on siebie też..
Czuję się wyłączona ze świata żywych, nie wiem, co się dzieje. Ech, zbyt wiele jest do opisania, a mi to tak ciężko idzie..
Nie potrafię się pogodzić z losem. Pamiętam, jak na początku bałam się przyjąć jego miłość, ale gdy otworzyłam się na jego dar, rozkwitłam. W najpiękniejszym momencie naszego związku stwierdził, że nie może być ze mną. Dokładnie nie pamiętam o co chodziło, ale chyba o to, że się nie nadaje do związku (on). I nie będzie ani ze mną ani z inną dziewczyną. To oczywiście totalna bzdura, ale nie potrafię opisać tego, jak bardzo boleśnie poczułam się przez niego odtrącona. Nie wierzyłam mu...
...Boję się przyszłości. Już nawet nie mam nadziei, że coś, że ktoś zmieni moje życie tak pozytywnie, jak to zrobił Kamil.
Ktoś inny... Nie potrafię ufać ludziom. Żebym z kimś była, muszę go dobrze i długo znać. Zawsze stosuję taką taktykę do wszystkich ludzi. Kamil był idealny. Znałam go dość długo i dobrze.
Boże... Jak ja tęsknię za jego zapachem, ciepłem, dotykiem... Za jego zielonymi oczami. Tyle wspomnień. Pamiętam nawet numer autobusu mpk którym ostatni raz razem jechaliśmy - 692, linia nr.4
Już nie mam sił, nie...
Mimo wszystko mam nadzieję, taką małą, cichą.. że do mnie wróci.
Cóż jedną matką jaką znasz jest nadzieja... Głupią matkę masz.
Kocham Cie.
Tagi:
...
Nie dam rady o nim nie myśleć. Ciągle mi się śni, wszędzie go widzę, wszędzie są wspomnienia. Dlaczego muszę być aż tak w nim zakochana? Wtedy byłoby o wiele łatwiej..:) Czasami chciałabym wyłączyć uczucia, wtedy byłoby łatwiej żyć. Patrzysz na to wszystko obojętnie i nic cie nie rusza...
Niestety, to zbyt piękne by trwało wiecznie. Chciałabym móc cofnąć czas równo o rok. Może wtedy nie popełniłbym takiego błędu jaki popełniłam. To logiczne, że mi przejdzie, zapomnę i potem będę się z tego śmiała. Powiedział, że możemy zostać przyjaciółmi . Jasne.
Niestety, to zbyt piękne by trwało wiecznie. Chciałabym móc cofnąć czas równo o rok. Może wtedy nie popełniłbym takiego błędu jaki popełniłam. To logiczne, że mi przejdzie, zapomnę i potem będę się z tego śmiała. Powiedział, że możemy zostać przyjaciółmi . Jasne.
Tagi:
...
01.07.2011 o godz. 18:48
Okazało się że dzisiaj i jutro do pracy. Bardzo się cieszę, zarobię coś przynajmniej zamiast siedzieć bezczynnie na tyłku :)
Tagi:
...
Ach, nie płacz, nie płacz,
to jest takie nic, smutne ucichanie,
a właściwie to jest cisza pierwsza i jedyna...
usychające kwiaty nad mdlącym posłaniem...
i właściwie nic...
i pusta głębia...
nocą cichy las bezczuciowych istnień,
wyblakłe jaźnie trwające bezdrganiem.
A właściwie to jest tylko wielkie zakończenie
nieskończonym snów...
nieznane cierpienie...
Ach, nie płacz, nie płacz...
Już cię nie rozumiem...
to jest takie nic, smutne ucichanie,
a właściwie to jest cisza pierwsza i jedyna...
usychające kwiaty nad mdlącym posłaniem...
i właściwie nic...
i pusta głębia...
nocą cichy las bezczuciowych istnień,
wyblakłe jaźnie trwające bezdrganiem.
A właściwie to jest tylko wielkie zakończenie
nieskończonym snów...
nieznane cierpienie...
Ach, nie płacz, nie płacz...
Już cię nie rozumiem...
Tagi:
...
27.06.2011 o godz. 20:30
kocham
Tam jest moje miejsce...
tam umiera czas...
niczego więcej nie chcę...
nie pragnę więcej niż to co mam...
Tagi:
...
Konsultacja psychologiczna:
Kontakt z pacjentką zachowany, nastrój obniżony. Dane z obserwacji jak i wywiadu z pacjentką i jej mamą wskazują na emocjonalnie trudną sytuację rodzinną, problemy w adekwatnym wyrażaniu emocji oraz wzajemnym komunikowaniu się. W związku z tym pacjentka wykazuje predyspozycję do zaburzeń samotofornicznych. Zalecono psychoterapię rodzinną.
Czyli symuluję bóle serca?
Ale po badaniu wysiłkowym wyszło, że mam :
-skurczowe ugięcie płątka mitralnego ze śladową falą zwrotną
-zaburzenia nadkomorowe rytmu serca układające się w trigeminie i
-tachykardię
-.-'
No to jak symuluję... w sumie to psycholog jeszcze nie wiedział o tych wynikach jak ze mną rozmawiał, wiedział tylko, że mnie boli ale nie ma przyczyn. Czyli co? Już sama nie wiem. Jeszcze mnie położą do szpitala, pewnie w październiku. jak na razie nie mogę się denerwować i dużo ćwiczyć.
Kontakt z pacjentką zachowany, nastrój obniżony. Dane z obserwacji jak i wywiadu z pacjentką i jej mamą wskazują na emocjonalnie trudną sytuację rodzinną, problemy w adekwatnym wyrażaniu emocji oraz wzajemnym komunikowaniu się. W związku z tym pacjentka wykazuje predyspozycję do zaburzeń samotofornicznych. Zalecono psychoterapię rodzinną.
Czyli symuluję bóle serca?
Ale po badaniu wysiłkowym wyszło, że mam :
-skurczowe ugięcie płątka mitralnego ze śladową falą zwrotną
-zaburzenia nadkomorowe rytmu serca układające się w trigeminie i
-tachykardię
-.-'
No to jak symuluję... w sumie to psycholog jeszcze nie wiedział o tych wynikach jak ze mną rozmawiał, wiedział tylko, że mnie boli ale nie ma przyczyn. Czyli co? Już sama nie wiem. Jeszcze mnie położą do szpitala, pewnie w październiku. jak na razie nie mogę się denerwować i dużo ćwiczyć.
Tagi:
...
26.06.2011 o godz. 13:15
Już wróciłam do domu po koszmarnym pobycie w szpitalu.
Wg nich mam nadkomorowe zaburzenia rytmu serca. No i załatwiłam konsultację psychologiczną - dzisiaj ją miałam. Psycholog stwierdził, że potrzebna jest nam terapia rodzinna. No, zobaczymy, jak to będzie... Haha, ciągle mnie pytali czy się odchudzam, nie wiem dlaczego :P
W ogóle takie to wszystko dziwne było... Gdy w nocy bolało mnie serce to koleżanka poszła po pielęgniarki, które stwierdziły z lekarką, że symuluję, i dały mi leki usypiające. A ja w tym czasie leżałam na łóżku i mnie bolało. Tej nocy spać za to nie mogłam i koło 1 poszłam ciśnienie zmierzyć i miałam niby dobre, ale puls 133, i jak tylko zasypiałam to mi zaczęło serce walić. To dały mi ten sam lek co ostatnio i powiedziały że to na sen, a wtedy mówiła że na bóle serca. Eh, trochę może nielogicznie napisałam, przepraszam. Nie myślę.
Wg nich mam nadkomorowe zaburzenia rytmu serca. No i załatwiłam konsultację psychologiczną - dzisiaj ją miałam. Psycholog stwierdził, że potrzebna jest nam terapia rodzinna. No, zobaczymy, jak to będzie... Haha, ciągle mnie pytali czy się odchudzam, nie wiem dlaczego :P
W ogóle takie to wszystko dziwne było... Gdy w nocy bolało mnie serce to koleżanka poszła po pielęgniarki, które stwierdziły z lekarką, że symuluję, i dały mi leki usypiające. A ja w tym czasie leżałam na łóżku i mnie bolało. Tej nocy spać za to nie mogłam i koło 1 poszłam ciśnienie zmierzyć i miałam niby dobre, ale puls 133, i jak tylko zasypiałam to mi zaczęło serce walić. To dały mi ten sam lek co ostatnio i powiedziały że to na sen, a wtedy mówiła że na bóle serca. Eh, trochę może nielogicznie napisałam, przepraszam. Nie myślę.
Tagi:
...
24.06.2011 o godz. 15:37
Z wczorajszej imprezy mało pamiętam. Na początku wypiłam trochę wódki, ale potem jak zaczęło mi przechodzić to tak mi smutno się zrobiło jak cholera :( I zaczęłam upijać smutki w butelce wódki. Dosłownie w butelce, bo sama jedną wypiłam. Zgon na miejscu. Śmiałam się i płakałam na zmianę. Tęskniłam za Kamilem, bardzo. Gadałam jakieś głupoty typu : Chcę do Kamila, Chcę się zabić, Żałuję, że tyle wypiłam.. Masakra... wszystko opiszę jak wrócę ze szpitala, bo właśnie jutro idę.
Tagi:
...
Jutro idę do pracy a potem jadę na osiemnastkę znajomej - czyli niech żyją promile!
W poniedziałek - kac w szpitalu. Myślę, że to nie będzie zabawne.
W poniedziałek - kac w szpitalu. Myślę, że to nie będzie zabawne.
Tagi:
...
17.06.2011 o godz. 16:26
Pamiętaj : albo będziesz twarda w życiu, albo cie udupią. Proste :)
I zdjęcie, wstawiłam bo mi się coś przypomniało :P
I zdjęcie, wstawiłam bo mi się coś przypomniało :P
Tagi:
...



